Z kolei Anglicy obchodzą tłusty wtorek.
Angielski Tłusty Wtorek, Fat Tuesday, znany jest też jako Wtorek Naleśnikowy.
Naleśniki angielskie niczym się nie różnią od polskich - są tak samo smażone i przyrządzane.
Naleśniki służą nie tylko do jedzenia, ale i do zabawy. Dla dzieci i
dorosłych organizuje się wyścigi z naleśnikiem na patelni.
Najsławniejszy jest wyścig gospodyń w Olney, na trasie 375 metrów z
rynku do kościoła, gdzie nagrodą jest pocałunek dzwonnika. W jednej z
najstarszych szkół w kraju, przy Opactwie Westminsterskim, kucharz
podrzuca naleśnik nad 5-metrową poprzeczką, a na dole łapią go i
rozszarpują chłopcy - chórzyści. Zdobywca największego kawałka dostaje
nagrodę od dziekana.W niektórych wsiach Tłusty Wtorek wita specjalny dzwon kościelny. Dawna tradycja kazała pierwszy naleśnik dać kurom. Był to również dzień walk kogutów - przyniesionych do Brytanii jeszcze przez Rzymian.
Tłusty wtorek to również dzień sportu, co pozwala spalić naleśnikowe kalorie. Tego dnia w Ashbourne w środkowej Anglii zaczyna się największy i najdłuższy mecz piłki nożnej na świecie. Trwa dwa dni, liczba graczy sięga tysięcy, a bramki są oddalone od siebie o 3 mile - czyli 4,5 kilometra.
SMACZNEGO!:)
![]() |




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz