czwartek, 15 marca 2012
My Week with Marilyn
Ikona seksu i blichtru Hollywood (Michelle Williams) przyjeżdża do Londynu, aby wystąpić w filmie u boku Laurence'a Oliviera (Kenneth Branagh). Towarzyszy jej świeżo poślubiony mąż, dramaturg Arthur Miller (Dougray Scott), który jednak szybko wyjeżdża. Podczas pobytu na Starym Kontynencie, gwiazdą zajmuje się młody asystent reżysera Colin (Eddie Redmayne), który spędzi z nią niezwykły tydzień, za który większość oddałaby całe życie. Nie wszystko, co się w tym czasie wydarzy, zapisze się w historii, ale z pewnością pozostanie w sercach dwójki ludzi.
Osobiście film bardzo mi się podobał. Znakomity,Subtelny,Poruszający i niezwykle nostalgiczny. Rozprzestrzeniający wokół siebie delikatną,spokojną atmosferę.
Michelle słusznie dostała Złotego Globa za tę rolę,doskonale się z nią utożsamiła.
Świetnie odwzorowała zachowania Marilyn. Krótko mówiąc wykonała kawał dobrej roboty.
Widz skupiał się tylko i wyłącznie na niej. Zaintrygowała mnie swoją grą.
Jak najbardziej polecam.
http://www.youtube.com/watch?v=wFXAjf6I69g
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz