wtorek, 26 czerwca 2012

oh silence

ach ciszo dlaczego już nie przynosisz mi ulgi
twój spokój przyprawia mnie o ból głowy -
i przebija uszy
uderza w głowę bezruch
dźwięków nieznośny/trwały -
na ekranie całkowitej czerni
pojawiają się/wracają sylwetki potworów
moi najwierniejsi towarzysze -
moja krew pulsująca niestrudzenie
zbacza z drogi zmienia kierunek
a świat jest pogrążony we śnie
och, pokoju, potrzeba mi ciebie -
nawet jeśli jesteś pokojowym potworem.



poniedziałek, 18 czerwca 2012

my love...

mój kochany śpi koło mnie -
w bladym świetle - widzę jak jego męska szczęka
rozluźnia się - znowu ma
usta chłopca
miękkie najmiększe
jego delikatność drży
w znieruchomieniu
jego oczy zapewne napatrzyły się
z zachwytem na świat z groty
wieku chłopięcego - kiedy zapominał
o rzeczach niezrozumiałych dla siebie
ale czy będzie tak wygladał gdy umrze
o nieznośna nieuchronna rzeczywistości
czy wolałabym żeby wcześniej umarła raczej jego miłość
czy on sam?

ból jego tęsknot kiedy spogląda
na kogoś innego
jak niespełnienie
od dnia narodzin.

I ja niemiłosiernie cierpiąca
wobec bólu jego Tęsknoty-
kiedy spogląda na inną i ją kocha
 jak niespełnienie
od dnia urodzin -
musimy to znosić
ja jeszcze smutniej bo nie potrafię odczuwać radości...



http://www.youtube.com/watch?v=FkFB8f8bzbY






środa, 13 czerwca 2012

a few drinks too many

(kilka drinków za dużo - okazjonalnie)
co znaczy że może nie miałam czasu
zjeść w ciągu dnia alkohol zaś jest społecznie akceptowany
i wręcz się do niego zachęca - mogłam odczuwać potrzebę odprężenia się
kilkoma szklaneczkami sherry które może podziałały za szybko
być może nie sprawiłyby mi przyjemności gdybym była zbyt zmęczona
ale sprawiły że nagle stałam się wesoła i otwarta na rzeczy i ludzi dookoła
to oczywiście jest odbierane jako nadużywanie alkoholu
ale im więcej o tym myślę tym bardziej dociera do mnie to
że nie ma odpowiedzi życie jest po to żeby je przeżyć
a ponieważ jest stosunkowo krótkie (może za krótkie - może za długie - jedno, co wiem na 
pewno, to że nie jest łatwe)
teraz kiedy chcę żyć i nagle czuję się bardzo młoda nie przejmuje się dawnymi
sprawami a tylko tym żeby chronić siebie - swoje życie - i desperacko (modlić się) mówić
wszechświatu że mu ufam











http://www.youtube.com/watch?v=aePWkeDxRjE&feature=BFa&list=FL4ugPwLiKPYMDZ5YeGysNwg





piątek, 8 czerwca 2012

sincerity

Uważam że szczerość
i prostota i bezpośredniość do których (prawdopodobnie) dążę
są często brane za czystą głupotę a jako że nie żyjemy w szczerym świecie -
bardzo możliwe że bycie szczerym to głupota.
Prawdopodobnie głupotą jest być szczerym bo przecież to w tym
a nie w żadnym innym świecie mamy pewność swojego istnienia - a to znaczy -
(ponieważ rzeczywistość istnieje trzeba
ją przyjąć i się z nią zmierzyć)








piątek, 1 czerwca 2012

1 czerwca 1926

Mała,świadoma miejsca, nieświadoma skutków romansów cudowna kobieta. Nieświadomość romansów ją zabiła, pomimo,że nadal żyje, bo żadna kobieta nie potrafi jej skopiować. Dziś skończyłaby 86 lat. Norma byłaś wielka i wielka pozostaniesz! 






Była jak promyk słońca, rozświetlający smutne twarze.