środa, 13 czerwca 2012

a few drinks too many

(kilka drinków za dużo - okazjonalnie)
co znaczy że może nie miałam czasu
zjeść w ciągu dnia alkohol zaś jest społecznie akceptowany
i wręcz się do niego zachęca - mogłam odczuwać potrzebę odprężenia się
kilkoma szklaneczkami sherry które może podziałały za szybko
być może nie sprawiłyby mi przyjemności gdybym była zbyt zmęczona
ale sprawiły że nagle stałam się wesoła i otwarta na rzeczy i ludzi dookoła
to oczywiście jest odbierane jako nadużywanie alkoholu
ale im więcej o tym myślę tym bardziej dociera do mnie to
że nie ma odpowiedzi życie jest po to żeby je przeżyć
a ponieważ jest stosunkowo krótkie (może za krótkie - może za długie - jedno, co wiem na 
pewno, to że nie jest łatwe)
teraz kiedy chcę żyć i nagle czuję się bardzo młoda nie przejmuje się dawnymi
sprawami a tylko tym żeby chronić siebie - swoje życie - i desperacko (modlić się) mówić
wszechświatu że mu ufam











http://www.youtube.com/watch?v=aePWkeDxRjE&feature=BFa&list=FL4ugPwLiKPYMDZ5YeGysNwg





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz