poniedziałek, 18 czerwca 2012

my love...

mój kochany śpi koło mnie -
w bladym świetle - widzę jak jego męska szczęka
rozluźnia się - znowu ma
usta chłopca
miękkie najmiększe
jego delikatność drży
w znieruchomieniu
jego oczy zapewne napatrzyły się
z zachwytem na świat z groty
wieku chłopięcego - kiedy zapominał
o rzeczach niezrozumiałych dla siebie
ale czy będzie tak wygladał gdy umrze
o nieznośna nieuchronna rzeczywistości
czy wolałabym żeby wcześniej umarła raczej jego miłość
czy on sam?

ból jego tęsknot kiedy spogląda
na kogoś innego
jak niespełnienie
od dnia narodzin.

I ja niemiłosiernie cierpiąca
wobec bólu jego Tęsknoty-
kiedy spogląda na inną i ją kocha
 jak niespełnienie
od dnia urodzin -
musimy to znosić
ja jeszcze smutniej bo nie potrafię odczuwać radości...



http://www.youtube.com/watch?v=FkFB8f8bzbY






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz