mój kochany śpi koło mnie -
w bladym świetle - widzę jak jego męska szczęka
rozluźnia się - znowu ma
usta chłopca
miękkie najmiększe
jego delikatność drży
w znieruchomieniu
jego oczy zapewne napatrzyły się
z zachwytem na świat z groty
wieku chłopięcego - kiedy zapominał
o rzeczach niezrozumiałych dla siebie
ale czy będzie tak wygladał gdy umrze
o nieznośna nieuchronna rzeczywistości
czy wolałabym żeby wcześniej umarła raczej jego miłość
czy on sam?
ból jego tęsknot kiedy spogląda
na kogoś innego
jak niespełnienie
od dnia narodzin.
I ja niemiłosiernie cierpiąca
wobec bólu jego Tęsknoty-
kiedy spogląda na inną i ją kocha
jak niespełnienie
od dnia urodzin -
musimy to znosić
ja jeszcze smutniej bo nie potrafię odczuwać radości...
http://www.youtube.com/watch?v=FkFB8f8bzbY
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz